Wczytywanie teraz

Setki tysięcy złotych na naprawy po aktach wandalizmu

Miechowice, Szombierki i Sucha Góra – to dzielnice Bytomia, w których w ostatnim czasie odnotowano najwięcej przypadków dewastacji pojemników na odpady. Skala zniszczeń jest poważna, a koszty ich usuwania liczone są w setkach tysięcy złotych.

Tylko w ubiegłym roku w Miechowicach podpalono blisko 50 pojemników. To jednak tylko część problemu. W całym 2025 roku uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało aż 773 pojemników, których łączna wartość przekroczyła 200 tysięcy złotych. Najczęstszymi przyczynami były podpalenia oraz celowe niszczenie infrastruktury odpadowej.

Skutki takich działań odczuwają wszyscy mieszkańcy. Zniszczone pojemniki nie tylko pogarszają estetykę przestrzeni publicznej, ale także wpływają na codzienny komfort życia i sprawne funkcjonowanie systemu odbioru odpadów. Tego rodzaju zdarzenia obciążają system gospodarowania odpadami, a koszty odtwarzania infrastruktury są uwzględniane w kalkulacjach stawek za odbiór i zagospodarowanie odpadów. Każdy spalony lub uszkodzony pojemnik to realne obciążenie dla budżetu systemu gospodarowania odpadami, a więc dla wszystkich mieszkancow. Miasto musi reagować na bieżąco. Zniszczone pojemniki są niezwłocznie wymieniane, aby zapewnić ciągłość odbioru odpadów i utrzymanie porządku. To jednak generuje kolejne wydatki, które mogłyby zostać przeznaczone na inne potrzeby mieszkańców.

Przypominamy, że niszczenie mienia jest przestępstwem i podlega odpowiedzialności karnej. Władze apelują do mieszkańców o czujność i reagowanie na akty wandalizmu, a także zgłaszanie takich zdarzeń odpowiednim służbom. Tylko wspólne działania mogą ograniczyć skalę problemu i poprawić bezpieczeństwo oraz estetykę miejskiej przestrzeni.

Share this content: