Małgorzata Wilk-Wiśniewska: Dlaczego warto wziąć udział w wyborach?
Nadchodzą wybory prezydenckie. Już 1 czerwca każdy z nas będzie mógł zadecydować, kto przez kolejne pięć lat będzie reprezentował nasze państwo zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Choć wielu jest zmęczonych rodzimą polityką, warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę stać nas na obojętność?
Polityczne przepychanki, afery, debaty, które bardziej przypominają spektakl niż merytoryczną dyskusję – wszystko to może skutecznie zniechęcać. Łatwo powiedzieć: „mój głos i tak nic nie zmieni”, „wszyscy są tacy sami”, „to nie ma sensu”. Ale czy na pewno chcemy, by inni decydowali za nas tylko dlatego, że mamy dość?
Demokracja nie jest doskonała, ale daje nam narzędzie – nasz głos. Może on być sprzeciwem, poparciem, nadzieją lub wyrazem troski. Głosowanie to nie tylko obywatelski obowiązek, lecz także sposób, by pokazać, że zależy nam na kraju, w którym żyjemy. Decyzje polityków wpływają na naszą codzienność: na szkoły, służbę zdrowia, ceny w sklepach, bezpieczeństwo, wolność, prawa obywatelskie i nasz wizerunek za granicą.
Nieobecni nie mają racji.
Jeśli nie zagłosujesz, zrobi to ktoś inny – być może osoba, której wartości i priorytety są zupełnie odmienne od twoich.
1 czerwca nie chodzi tylko o wybór prezydenta. Chodzi o nas wszystkich. O nasz kraj i przyszłość, w której chcemy żyć. Dlatego warto pójść na wybory – nawet jeśli z lekkim niedowierzaniem czy przekąsem. Ważne, by zrobić to świadomie.
Demokracja nie działa sama. Demokracja to my. A ten, kto rezygnuje z głosu, pozwala innym decydować o sobie. I najważniejsze: jeśli nie idziesz na wybory, nie powinieneś później narzekać. Milczenie w dniu głosowania to zgoda na to, co wybiorą inni.
Na koniec apel do tych, którzy aktywnie namawiają innych do poparcia swojego kandydata: róbcie to z klasą. Zachowujcie szacunek i poziom. Dyskutujcie, ale bez sarkazmu, ironii i agresji. Polityka to jedno, ale mowa nienawiści to coś zupełnie innego. A o tym, do czego ona prowadzi, wszyscy dobrze wiemy.
1 czerwca – głosujmy. Rozsądnie, świadomie i odpowiedzialnie. Dla siebie i dla przyszłości.
Małgorzata Wilk-Wiśniewska