Na jednym z chodników wzdłuż ul. Zabrzańskiej w Bytomiu obowiązuje zakaz jazdy rowerem. Mimo wyraźnego oznakowania wielu rowerzystów nadal korzysta z tego odcinka, przekonując, że „przecież zawsze tędy się jeździło”. To temat, który od lat budzi emocje i dzieli mieszkańców.
Zakaz obowiązuje, ale nie wszyscy go przestrzegająNa chodniku ustawiono znak B-9 „zakaz wjazdu rowerów”, jednak wielu cyklistów nadal wybiera właśnie tę trasę. Niektórzy tłumaczą, że tak było od lat i trudno zmienić swoje przyzwyczajenia. Inni przyznają, że czują się bezpieczniej na chodniku niż na jezdni.Tymczasem wzdłuż ul. Zabrzańskiej wyznaczono pas ruchu dla rowerów, a po przeciwnej stronie ulicy znajduje się ciąg pieszo-rowerowy, z którego rowerzyści mogą korzystać zgodnie z przepisami.


To klasyczny przykład sytuacji, w której obowiązujące przepisy zderzają się z wieloletnimi nawykami użytkowników drogi. Dla jednych zakaz jest uzasadniony i ma poprawić bezpieczeństwo pieszych. Dla innych to niepotrzebne ograniczenie, skoro przez lata rowerzyści poruszali się tym chodnikiem bez większych problemów.



Jedno jest pewne – obecna organizacja ruchu w tym miejscu nadal budzi emocje. Choć przepisy są jednoznaczne, codzienna praktyka pokazuje, że wielu rowerzystów wciąż wybiera trasę objętą zakazem. Czy potrzebne są zmiany, lepsze oznakowanie, a może większa świadomość przepisów? O tym z pewnością warto rozmawiać.