Czy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą mogli ponownie ubiegać się o swoje stanowiska po dwóch kadencjach? O przyszłości tzw. dwukadencyjności ponownie zrobiło się głośno. Jeśli obecne przepisy pozostaną bez zmian, w wyborach samorządowych w 2029 roku mieszkańcy wielu gmin nie będą mogli ponownie wybrać dotychczasowych włodarzy.

Obowiązujące ograniczenie zostało wprowadzone w 2018 roku. Zgodnie z przepisami osoba, która została dwukrotnie wybrana na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w tej samej gminie, nie może ubiegać się tam o kolejną kadencję. Kadencja władz samorządowych została jednocześnie wydłużona z czterech do pięciu lat.
Ponad 1500 gmin może czekać zmiana
Skala potencjalnych zmian jest duża. Według analizy Centrum Analiz i Badań Unii Metropolii Polskich ograniczenie może w 2029 roku objąć około 61 proc. polskich gmin, czyli ponad 1,5 tys. samorządów.Oznaczałoby to, że w wielu miejscach mieszkańcy stanęliby przed koniecznością wyboru nowego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, niezależnie od tego, czy obecny włodarz chciałby ubiegać się o kolejną kadencję.
Dane przywoływane przez Unię Metropolii Polskich pokazują jednocześnie, że wymiana lokalnych władz nie jest zjawiskiem wyjątkowym. W latach 2006–2024 w 87 proc. gmin doszło przynajmniej raz do zmiany włodarza, a podczas wyborów w 2024 roku nowego lidera wybrano w 39 proc. gmin.Jest projekt zniesienia limitu
Temat zniesienia dwukadencyjności trafił już na drogę legislacyjną. Senat przygotował projekt zmian w Kodeksie wyborczym, który zakłada zniesienie ograniczenia biernego prawa wyborczego dla osób, które dwukrotnie zostały wybrane na stanowisko wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w tej samej gminie.
Projekt został skierowany do Sejmu jako druk nr 2080. Pod koniec 2025 roku przeprowadzono konsultacje społeczne, a następnie dokument skierowano do opiniowania przez organizacje samorządowe. Według informacji dostępnych w Sejmie na 21 września 2026 roku prace nad projektem nadal trwają.
Sprawa nie jest jednak politycznie jednoznaczna. Zwolennicy zniesienia limitu wskazują przede wszystkim na prawo mieszkańców do decydowania, kto ma kierować ich gminą. Przeciwnicy dwukadencyjności podkreślają natomiast potrzebę większej rotacji na stanowiskach oraz ograniczania ryzyka wieloletniego skupienia władzy lokalnej w rękach jednej osoby lub środowiska.
Śląsk szczególnie odczuje zmianę
Problem może być mocno widoczny także w województwie śląskim. W regionie znajduje się 167 gmin, a przy utrzymaniu obecnych przepisów w 2029 roku zmiany na stanowiskach włodarzy mogą dotyczyć ponad 100 z nich.Wśród samorządowców, których możliwość ubiegania się o kolejną kadencję może zostać ograniczona przez obecne przepisy, znajdują się m.in. prezydenci największych śląskich miast. Dotyczy to między innymi Katowic, Bytomia, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Rybnika czy Bielska-Białej.
Co z Bytomiem?
Wśród miast, których może dotyczyć przyszła zmiana, jest również Bytom. Jeżeli obecne przepisy pozostaną w mocy, w wyborach samorządowych
w 2029 roku obecny prezydent miasta Mariusz Wołosz nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję.Oznaczałoby to, że bytomianie stanęliby przed koniecznością wyboru nowego prezydenta. Sytuacja może się jednak zmienić, jeżeli wcześniej zostaną przyjęte przepisy znoszące ograniczenie dwóch kadencji.
Bytom jest jednym z wielu śląskich miast, w których temat ten może mieć znaczenie dla przyszłości lokalnych władz. Podobna sytuacja może dotyczyć m.in. Katowic, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Rybnika czy Bielska-Białej.
Decyzja jeszcze przed nami
Zniesienie dwukadencyjności wymaga zmiany przepisów Kodeksu wyborczego, a więc przejścia całej ścieżki legislacyjnej. Sam projekt nie oznacza jeszcze, że obowiązujące ograniczenie zostanie zniesione.W praktyce najbliższe miesiące mogą przynieść dalszą debatę o przyszłości lokalnych władz. Do rozstrzygnięcia pozostaje nie tylko kwestia samego limitu dwóch kadencji, ale także tego, jak powinien wyglądać system zapewniający z jednej strony możliwość kontynuowania pracy przez doświadczonych samorządowców, a z drugiej – regularną wymianę osób sprawujących władzę.

Jeżeli przepisy nie zostaną zmienione, wybory samorządowe w 2029 roku mogą przynieść dużą zmianę personalną na stanowiskach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dla wielu mieszkańców, także w województwie śląskim i samym Bytomiu, będzie to oznaczało pojawienie się nowych nazwisk i nowych kandydatów do kierowania lokalnymi samorządami.
Zdjęcie: GW