Wczytywanie teraz

Przez trudy do gwiazd. Małgorzata Wiśniewska-Wilk o sporcie i biznesie

Droga do sukcesu kobiety zarządzającej klubem judo liczącym prawie tysiąc zawodników oraz firmą budowlaną z trzystoma pracownikami nie jest łatwa, ale konsekwentnie ją realizuję.

Od momentu, w którym zostałam wybrana do pełnienia funkcji prezesa, minęły zaledwie dwa lata, a ja w moim mieście jestem rozpoznawalną osobą. Otrzymując ogromny kredyt zaufania, postanowiłam natychmiast zacząć działać. Mój wygląd zewnętrzny oraz styl mi w tym nie pomagały, ponieważ niemalże natychmiast przyklejono mi łatkę głupiej, lansującej się blondynki. Kompletnie mnie to nie interesowało, bo miałam jasno postawiony cel i od samego początku zaczęłam go realizować.

Projekt-bez-nazwy47-1-1024x726 Przez trudy do gwiazd. Małgorzata Wiśniewska-Wilk o sporcie i biznesie

Dokonałam w klubie wielu zmian, takich jak: remont dachu, remont hotelu, powstały trzy wielkie maszty z flagami: Polski, Czarnych Bytom i IJF, a wnętrze klubu zostało ozdobione pięknymi gablotami. Zatrudniłam na stanowisko dyrektora sportowego wspaniałego trenera i menedżera, Pawła Zagrodnika, i wszystko zaczęło świetnie funkcjonować. Dzięki zaangażowaniu kadry trenerskiej zwiększyłam liczbę trenujących o połowę, jak również liczbę campów oraz zawodów.

Kolejnym krokiem było zajęcie się firmą Sponsor Plus. Po odejściu dotychczasowego prezesa nieodpłatnie objęłam i tę funkcję. Przy niezwykłym wsparciu pracowników firmy udało nam się w tym roku osiągnąć znacznie lepszy wynik niż w latach poprzednich.

Po dwóch dość stresujących latach mam poczucie harmonii i wewnętrznego spokoju, a praca daje mi ogrom satysfakcji. Oczywiście, nie zmieniła się moja tętniąca życiem natura, ale przestałam emocjonować się sprawami, na które nie mam wpływu. Mimo ogromu zajęć zawsze staram się wygospodarować czas, by wspomóc lokalnych przedsiębiorców i różnego rodzaju miejskie inicjatywy.

Niemalże codziennie na Facebooku pokazuję swoje aktywności oraz fragmenty z życia, co spowodowało duże zainteresowanie moim profilem. A to mogę wykorzystać do propagowania sportu, klubu i pomocy innym. Jestem kobietą sukcesu, mam postawione cele i z determinacją podejmuję się ich realizacji.

Wiem, że przestano o mnie mówić jak o głupiej blondynce. Czy mnie to cieszy? Nie. Jest i było mi to obojętne, bo po czynach mnie poznacie.

Małgorzata Wiśniewska – Wilk

Autorka jest przedsiębiorcą, prezesem GKS Czarni Bytom oraz miłośniczką kultury bytomskiej, dobrej kuchni i aktywnym podróżnikiem

Share this content: