O odwadze, fałszywym luksusie i dziewczynach, które mają wartość
Instagram stał się dziś największą ścianką świata. Wystarczy przewinąć kilka ekranów i można odnieść wrażenie, że większość kobiet żyje w wiecznym luksusie: perfekcyjne zdjęcia, idealne ciała, egzotyczne wyjazdy, markowe torebki.
Ale wystarczy podejść pół kroku bliżej, by zobaczyć, jak krucha jest ta iluzja.
Bo często za tą „markową” torebką czy paskiem stoi… podróbka a różnice z oryginałem widać od razu. Za wyjątkową figurą – aplikacja. Za „bogactwem” – pozowanie przed drogim butikiem.
I kiedy młode dziewczyny – te, które dopiero kończą szkołę, zaczynają dorosłe życie i szukają swojej drogi – patrzą na takie obrazki, mogą pomyśleć:
„Ja tak nie wyglądam. Ja tak nie żyję. Może ze mną jest coś nie tak?”

Wczoraj w bytomskiej kawiarni Kofeina Mood odbyłam spotkanie przy kawie, podczas którego zadano mi ciekawe pytanie:
„Co powiedziałaby Pani młodym dziewczynom, które dopiero startują?”
Odpowiedziałam to, co dziś powtórzę tutaj:
Dziewczyny, miejcie odwagę spełniać swoje marzenia.
Wasze, nie cudze. Prawdziwe, nie instagramowe.
Nie porównujcie się do osób, które żyją w filtrach.
Nie kopiujcie „stylu życia”, który często nawet nie istnieje poza instagramem .
Nie pozwólcie, by perfekcyjnie ustawione zdjęcia odebrały Wam wiarę we własną drogę.
Bo jeśli ktoś naprawdę ma wartość, nie potrzebuje jej udowadniać fejkowymi gadżetami.
I teraz najważniejsze – coś, co powinno być powtarzane codziennie:
Szanujcie siebie.
Nie ilość partnerów świadczy o atrakcyjności kobiety.
Nie ilość spojrzeń w klubie.
Nie ilość lajków.
Atrakcyjność zaczyna się tam, gdzie zaczyna się szacunek do samej siebie.
Kobieta, która ma standardy, klasę, zna swoją wartość, która odpowiednio się zachowuje zarówno w miejscach publicznych jak i w prywatnej relacji – jest dla mężczyzn o wiele bardziej pociągająca niż ta, która desperacko szuka atencji.
Dziewczyny – realizujcie marzenia, nie instagramowe scenariusze.
Budujcie swoje życie, nie fejkowe porównania.
I pamiętajcie: Wasza wartość nie leży w torebce (ani oryginalnej ani tym bardziej w podróbce), tylko w tym, jak traktujecie siebie, bo jak mawiała Coco Chanel:
„Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i urok.”