Do groźnego zdarzenia doszło w jednym ze sklepów na terenie Bytomia. 38-letni mężczyzna miał próbować ukraść alkohol, a gdy pracownice chciały go zatrzymać, stał się agresywny. W trakcie szamotaniny jedna z kobiet została uderzona. Mężczyzna miał również kierować wobec ekspedientek groźby. Po przyjeździe policji znieważał funkcjonariuszy i stawiał opór.
Do zdarzenia doszło 8 sierpnia wieczorem. Dyżurny bytomskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kradzieży w jednym z lokalnych sklepów.
Na miejsce skierowano policjantów, którzy zatrzymali 38-letniego mieszkańca Bytomia.
Z ustaleń mundurowych wynika, że mężczyzna włożył do sklepowego wózka 10 butelek alkoholu, a następnie próbował opuścić sklep, omijając linię kas bez płacenia.
Jego zachowanie zauważył personel. Jedna z ekspedientek zastąpiła mu drogę, próbując uniemożliwić wyniesienie towaru. Po chwili dołączyła do niej druga pracownica. Między kobietami a 38-latkiem doszło do szamotaniny. W jej trakcie jedna z ekspedientek została uderzona.
Mężczyzna miał również kierować wobec pracownic groźby karalne. Jak wynika z ustaleń policjantów, użycie przemocy miało służyć utrzymaniu
się w posiadaniu skradzionego alkoholu.
Interweniujący policjanci również mieli problemy z agresywnym 38-latkiem. Mężczyzna nie wykonywał wydawanych mu poleceń, stawiał opór
i znieważał funkcjonariuszy. Został zatrzymany i przewieziony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Badanie wykazało, że był nietrzeźwy.Skradziony towar, którego wartość przekraczała 800 złotych, odzyskano. Alkohol wrócił do sprzedaży.
Następnie 38-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej oraz znieważenia funkcjonariuszy. Decyzją sądu mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku kara może być jednak znacznie surowsza. Jak ustalili śledczy, 38-latek działał bowiem w warunkach tzw. multirecydywy, czyli wielokrotnego powrotu do przestępstwa.
KMP Bytom