Koniec epoki w Bytomiu. Ostatnia tona węgla z KWK „Bobrek” i początek wielkiej transformacji
30 grudnia 2025 roku zapisał się na trwałe w historii Górnego Śląska. Tego dnia na powierzchnię wyjechała ostatnia tona węgla z Kopalni Węgla Kamiennego „Bobrek”. Wraz z tym wydarzeniem zakończył się ponad 230-letni rozdział górnictwa węglowego w Bytom – mieście, które przez dekady stanowiło jeden z filarów przemysłowej potęgi regionu.
Od 1 stycznia 2026 roku kopalnia przechodzi w stan likwidacji. To symboliczny i realny zarazem moment: zamknięcie ostatniego państwowego zakładu górniczego w Bytomiu oraz początek głębokiej transformacji terenów pokopalnianych.
Dlaczego fedrowanie musiało się zakończyć?
Decyzja o zakończeniu wydobycia nie była wyłącznie kwestią ekonomii czy polityki energetycznej. Po tragicznym wypadku z marca 2024 roku, w którym zginął 36-letni górnik, eksperci uznali, że dalsza eksploatacja w obszarze Bobrek-Miechowice nie może być prowadzona w sposób bezpieczny. Negatywna opinia Komisji ds. Zagrożeń Naturalnych Wyższego Urzędu Górniczego przesądziła sprawę – nie istnieje technologia, która pozwoliłaby kontynuować wydobycie bez poważnego ryzyka.
W efekcie zapadła decyzja o definitywnym zakończeniu fedrowania z końcem 2025 roku.
Likwidacja kopalni – proces rozłożony na lata
Likwidacja KWK „Bobrek” nie oznacza natychmiastowego zniknięcia kopalni z mapy miasta. Proces ten potrwa około czterech lat i obejmie:
- zabezpieczenie i likwidację wyrobisk podziemnych,
- infrastrukturę techniczną na powierzchni,
- przygotowanie gruntów pod nowe funkcje gospodarcze.
Dzięki obowiązującym przepisom pracownicy kopalni mogą skorzystać z urlopów górniczych i odpraw, część załogi znajdzie zatrudnienie w innych spółkach górniczych, a część pozostanie przy pracach likwidacyjnych. Całość koordynuje spółka Węglokoks Kraj.
Nowe życie terenów po KWK „Bobrek”
Zamknięcie kopalni to nie tylko koniec – to również szansa na nowy początek. Wspólnie z samorządem opracowano koncepcje zagospodarowania terenów po KWK „Bobrek”, które mają przekształcić dawny obszar przemysłowy w nowoczesną przestrzeń gospodarczą.
Plany zakładają m.in.:
- powstanie hubu logistycznego,
- rozwój produkcji energii cieplnej i elektrycznej,
- utworzenie Specjalnej Strefy Energetycznej opartej na dostępie do czystych źródeł energii.
Celem transformacji jest tworzenie nowych miejsc pracy i stopniowe uniezależnianie miasta od ciężkiego przemysłu wydobywczego, przy jednoczesnym wykorzystaniu przemysłowego dziedzictwa Bytomia.
Dziedzictwo, które pozostanie
Choć fedrowanie ustało, pamięć o pokoleniach górników i znaczeniu KWK „Bobrek” dla miasta pozostanie żywa. Przez dziesięciolecia kopalnia była nie tylko miejscem pracy, ale też centrum życia społecznego i tożsamości lokalnej.
Bytom przez wiele lat będzie jeszcze mierzył się ze skutkami eksploatacji – szkodami górniczymi czy koniecznością odpompowywania wód z niecek osiadania. Jednocześnie miasto wchodzi w nowy etap, w którym przeszłość staje się fundamentem dla przyszłych zmian.
120 lat historii zamknięte w jednej tonie węgla
KWK „Bobrek” powstała na początku XX wieku jako kopalnia „Gräfin Johanna”. Już w okresie międzywojennym należała do najwydajniejszych w Europie, osiągając wydobycie rzędu 2,5 mln ton węgla rocznie. Kolejne dekady przyniosły rozbudowę, modernizację i liczne przekształcenia organizacyjne – od Bytomskiej Spółki Węglowej, przez KWK „Bobrek-Centrum”, aż po połączenie z ruchem „Piekary”.
Ostatecznie 30 grudnia 2025 roku zakończyła się historia wydobycia. Jedna, ostatnia tona węgla stała się symbolem finału epoki, która ukształtowała miasto i region.
Bytom zamyka rozdział górniczy, ale nie zamyka swojej historii. Przed miastem trudny proces transformacji – pełen wyzwań, ale też realnych szans na odbudowę i nową tożsamość gospodarczą. Ostatnia tona węgla z KWK „Bobrek” to nie tylko koniec – to punkt wyjścia do przyszłości.
Fot. UM w Bytomiu