Bytom zyskał kolejną kulinarną perełkę
Szynk Rozbark – nowa restauracja na mapie miasta – to miejsce, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością. W menu królują dania śląskie i potrawy inspirowane regionalną kuchnią, ale podane w taki sposób, że chce się zamówić wszystko po kolei.
Sama nie piję piwa, ale wiem, że w Szynku serwują dobre lane piwo 🍺 – co dla wielu gości będzie miłym akcentem. Latem można usiąść na zewnątrz, co sprawdza się idealnie podczas ciepłych popołudni i wieczorów, szczególnie w ten długi, gorący weekend.
Na mój talerz trafiły pierogi z kaczką – miękkie, aromatyczne, podane ze świeżą śmietaną i żurawiną świetnej jakości. Osoba, z którą przyszłam, wybrała pierogi rozbarskie – z wołowiną i kiszoną kapustą. Równie pyszne i bardzo sycące. Porcje są naprawdę duże!
Na deser spróbowałam tarty pistacjowej – delikatnej, lekkiej i doskonale wyważonej w smaku.
Wystrój Szynku to industrialne wnętrza z mocnymi, górniczymi akcentami, które przypominają, gdzie jesteśmy i jaką historię ma to miasto. Do tego obsługa, która sprawia, że naprawdę czujesz się zaopiekowany.
Bytom potrzebował takiego miejsca – nowoczesnego szynku z duszą. I dobrze, że wreszcie jest, szczególnie że lokalizacja też nie jest przypadkowa. Szynk mieści się na Rozbarku, niedaleko dawnej kopalni o tej samej nazwie.
Polecam!
—
Małgorzata Wilk-Wiśniewska
Prezes GKS Czarni Bytom