Trwa śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Europejską dotyczące podejrzeń korupcji i nadużyć przy realizacji zamówień związanych z modernizacją infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W związku z ujawnioną sprawą kierownictwo Tramwajów Śląskich zapowiada szczegółową analizę obowiązujących procedur oraz wprowadzenie rozwiązań mających ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości.
Delegowany do kierowania spółką Krzysztof Mikuła poinformował, że jednym z jego priorytetów jest kompleksowy przegląd wszystkich procedur obowiązujących w Tramwajach Śląskich. Celem ma być wykrycie ewentualnych luk i ich uzupełnienie, aby zwiększyć skuteczność systemu kontroli wewnętrznej.
Jak podkreślają władze spółki, dotychczasowe procedury były przedmiotem kontroli prowadzonych m.in. przez Urząd Zamówień Publicznych oraz Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Kontrole obejmowały projekty o wartości około 1 mld zł i nie wykazały nieprawidłowości. Mimo to zarząd nie wyklucza zmian w obowiązujących zasadach nadzoru i kontroli.
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Europejską dotyczy podejrzeń oszustw oraz korupcji przy zamówieniach finansowanych z funduszy Unii Europejskiej przeznaczonych na rozwój infrastruktury tramwajowej. Program wsparcia dla projektów realizowanych w latach 2021–2027 opiewa na około 1,9 mld zł.
Według informacji przekazanych przez śledczych, zarzuty usłyszało dotychczas 11 osób, którym przedstawiono łącznie 42 zarzuty. Jedna z podejrzanych osób pozostaje w areszcie tymczasowym. Śledztwo ma charakter rozwojowy, co oznacza, że nie można wykluczyć kolejnych czynności procesowych ani nowych zarzutów.
Prokuratura podejrzewa, że od 2021 roku dochodziło do przekazywania poufnych informacji dotyczących postępowań przetargowych wybranej firmie, co mogło wpływać na wyniki zamówień publicznych. Śledczy badają również wątki dotyczące zatwierdzania zawyżonych kosztów oraz rozliczania prac, które mogły nie zostać wykonane.
Tramwaje Śląskie deklarują współpracę z organami ścigania oraz zapowiadają działania mające na celu wzmocnienie mechanizmów kontrolnych. Zarząd spółki podkreśla, że ewentualne nieprawidłowości, jeśli zostaną potwierdzone, mają wynikać z działań konkretnych osób, a nie z systemowych błędów w funkcjonowaniu całej organizacji.